Grrr!
Posted: 16 kwietnia 2009 by VoiceOfCommonSense inCzłek - istota żarłoczna. Ale po kolei.
Najpierw film:
... i po świętach. Jakoś nie tęsknię, choć nie powiem - całkiem miło się wypoczywało.
Ale jak już wspomniałem - człek istota żarłoczna. Dwudniowe świąteczne obżarstwo nie wystarczyło i w poniedziałkowe popołudnie wybrałem się z Lepszą Połówką i Protoplastami na lody do pszczyńskiego DolceVita. A że nie tylko my na to wpadliśmy i znalezienie miejsca w lokalu graniczyło z cudem, postanowiliśmy przejść się po parku. Jak się okazało, nie tylko kaczki i wiewiórki czają się tam między drzewami. Mnie udało się bowiem przywieźć do domu porządne przeziębienie, co przy znacznie dodatnich temperaturach nie jest niczym przyjemnym, jeśli w ogóle można o tego typu dolegliwościach mówić w pozytywnych kategoriach. Boli łeb, gardło, nos i parę innych organów, o których istnieniu do tej pory nie miałem pojęcia.
Pocieszam się myślą, że z reguły zdarza mi się to dwa razy do roku - następny raz na 100% jesienią :)
PS:Przy okazji pragnę zdementować poniższą reklamę i ogłosić bojkot firmy produkującej ten lek. Wtryniłem całe opakowanie i czuję się jeszcze gorzej :P
Zna ktoś jakiś babciny sposób na katar? :)

