Mętlik w głowie
Posted: 16 czerwca 2009 by VoiceOfCommonSense in
Nie znam się na medycynie. Moja wiedza w tej dziedzinie ogranicza się do umiejętności wyleczenia kaca (nie zawsze) i włożenia czopka do odpowiedniego otworu :) Tym bardziej nie znam się na psychologii.
Wczoraj poświęciłem jednak trochę czasu na lekturę różnego rodzaju artykułów dotyczących zaburzeń psychicznych i wniosek jest jeden - zarówno ja, jak i Ty, Drogi Czytelniku, jesteśmy zdrowo walnięci :P Wychodzi bowiem na to, że każde odstające od normy (a czym jest norma?) zachowanie można podciągnąć pod jakąś chorobę psychiczną.
Postanowiłem zrobić z siebie na chwilę królika doświadczalnego i powyższą teorię wypróbować na sobie. Na pierwszy ogień poszła mania prześladowcza, którą u siebie podejrzewałem już dawno :P :P I nie chodzi nawet o to, że ktoś za mną łazi, ale... Przykład: dostałem z banku nową kartę do bankomatu, więc trzeba pozbyć się starej. Pociąłem ją na drobne kawałki i na wszelki wypadek część wyrzuciłem do jednego kosza, a resztę do innego. Przecież ktoś mógłby te "puzzle" poskładać, gdyby były w jednym miejscu, czyż nie (nikt nie wmówi mi, że to normalne :P )?
Okazało się, że prędzej już cierpię na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, w porywach do osobowości anankastycznej. W parze z tym idzie jeszcze arachnofobia i ruminacje, a przy odrobinie szczęścia jeszcze ze 20 innych psychoz :P
I tak sobie myślę - kiedyś było prościej: ludzie byli albo normalni, albo zostawali wioskowymi idiotami. A teraz? Medycyna tak bardzo się posunęła do przodu, że wszystko można zdiagnozować i każdemu udowodnić, że jest świrem. Dawniej kilkukrotne sprawdzenie, czy drzwi dobrze zamknięte, było wyrazem przezorności, a dzisiaj to już kompulsja.
Przy okazji natknąłem się na wybitną sentencję nieznanego mi autorstwa:
"Lubię gadać do siebie. Przecież raz na jakiś czas trzeba otworzyć gębę do kogoś inteligentnego"*. :) Czysty Allen.
Właściwie to pasuje mi tu jeszcze jedno motto, które umieściłem już parę postów wcześniej:
- Ale ja nie chciałabym mieć do czynienia z wariatami - rzekła Alicja.
- O, na to nie ma już rady - odparł Kot. - Wszyscy mamy tutaj bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika.
- Skąd może pan wiedzieć, że ja mam bzika? - zapytała Alicja.
- Musisz mieć. Inaczej nie byłoby cię tutaj.
A Ty, Drogi Czytelniku, kiedy ostatnio kontaktowałeś się ze swoim psychiatrą? :) :) :)
* Na podstawie tego zdania z łatwością można stwierdzić narcyzm, megalomanię, osobowość mnogą i początki schizofrenii. Paranoja.
