Veni, vidi...

Posted: 20 lipca 2009 by VoiceOfCommonSense in
1

...i było pięknie. Parę dni temu powróciliśmy z wyprawy po Oslo i okolicach.

Wersja dla leniwych: było super.

Wersja dla cierpliwych: KLIK! (obszerna, żeby nie powiedzieć przydługawa relacja z całej wycieczki, okraszona dziesiątkami wątpliwej jakości fotografiami mojego autorstwa).

W ramach souvenirów przywiozłem sobie z Norwegii zapalenie ucha, o czym dzisiaj poinformował mnie mój laryngolog. I miejmy nadzieję, że na tym się skończy, bo moja nieco (tu Lepsza Połówka parsknęłaby śmiechem) hipochondryczna natura nie pozwala mi oderwać się od artykułów, z których jasno wynika, że już jestem martwy. W razie czego pamiętajcie, żeby posadzić orchidee na moim grobie*.

I tym optymistycznym akcentem...

* Konia z rzędem dla tego, kto zgadnie jaka postać nadużywała tego zdania :P

1 komentarze:

  1. Dzięki za umieszczenie odnośnika do The Sounds Of Reality. Oczywiście odwdzięczamy się w podobny sposób :) Pozdrawiam