Miau!

Posted: 17 lutego 2009 by VoiceOfCommonSense in
5



Jak trąbią w mediach wszelakich, dzisiaj Dzień Kota. Jako że nigdy nie byłem posiadaczem czegokolwiek, co robiłoby 'miau', nie do końca wiem, jak dzień taki powinno się obchodzić. Czy kwiaty i bombonierka wystarczą? :)

Zawsze wydawało mi się, że w poprzednim wcieleniu byłem kotem. Pewne cechy mi pozostały, o czym najczęściej przekonuje się moja Lepsza Połówka. Pewnie leżałem całymi dniami na aksamitnej poduszce, a moja właścicielka godzinami głaskała mnie po futerku. Jest też inna opcja. Uganiam się za myszami w zimnej stodole, a przesądni wieśniacy tylko czekają, aż wystawię łeb przez dziurę. Ponura wizja.

Ale to jeszcze nic. Moja Lepsza Połówka pacholęciem będąc miała kota - dzisiaj też ma, ale na punkcie Led Zeppelin - którego pewnego pięknego letniego poranka wysmarowała denaturatem, bo się biedak farbą ubrudził. Teraz już wiem, dlaczego dzieciom nie wolno się bawić zapałkami. Po ewentualny dalszy rozwój wydarzeń zapraszam do 'Malowanego ptaka' Kosińskiego :P

Jak twierdzą niektórzy, koty potrafią być wredne. W sumie nie trudno się nie zgodzić. Szczególnie, jak ogląda się to:


Chyba jednak wolę chomiki :P

PS:Pozdrowienia dla Maćka, który wiele lat temu na wykładzie z teorii literatury wypowiedział pamiętne tłumaczenie zdania "The cat ate the soup", które brzmiało: "Sierściuch wszamał breję" :D :D :D :D

5 komentarze:

  1. Anonimowy says:

    Szczypior tak powiedział? :-D

  1. ginewra says:

    Też się o tym czasem przekonuję, jak miauczysz:P

    A poza tym, co to za perwersyjne teksty o głaskaniu futerka???

  1. ginewra says:

    @ Maciek, którego nie znam - to tłumaczenie respect :D

  1. Po obejrzeniu filmiku wole swojego psa:)